Bloog Wirtualna Polska
Są 1 254 332 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Stare wiedźmy muszą odejść ...

Astrologiczny sens centrum galaktyki

czwartek, 11 sierpnia 2011 13:01
Skocz do komentarzy

Centrum galaktyki i równik galaktyki w stosunku do wizerunku gwiazdozbioru Wężownika:

 

 

Najwyższy już czas, żeby włączyć do warsztatu astrologa centrum galaktyki. Jest ono obiektem astrologicznie znaczącym już choćby dlatego, że znajduje się w pasie około-ekliptycznym, w którym krążą na naszym niebie planety i Księżyc. Centrum galaktyki ma, oczywiście, współrzędne galaktyczne: długość galaktyczna 0°, szerokość galaktyczna 0°. Łatwo to przeliczyć na inne układy współrzędnych, posługując się kalkulatorem: nedwww.ipac.caltech.edu

 

Wychodzi dla epoki 2000:

Equatorial: RA 17:45:37, Decl -28°56’10”

Ecliptic: long. 26°50’23” Strzelca, lat. -5°32’11”

SuperGalactic: long. 185°47’10”, lat. 42°18’37”.

 

Centrum galaktyki –z punktu widzenia logiki rozmieszczenia gwiazdozbiorów na niebie – nie znajduje się w żadnym z gwiazdozbiorów, lecz na naturalnej granicy gwiazdozbiorów Strzelca i Wężownika, którą jest równik galaktyki, przebiegający w środku nierównego pasa, widocznego na niebie jako Droga Mleczna. Jeśli chodzi o wizerunki tych gwiazdozbiorów, to centrum galaktyki jest pomiędzy napiętym łukiem Strzelca a stopą Wężownika ponad ogonem Skorpiona.

 

Z punktu widzenia logiki sekwencji gwiazdozbiorów około-ekliptycznych w tej okolicy nieba Wężownik następuje po Strzelcu i zarazem leży (z wyjątkiem jednej nogi do połowy łydki) po „naszej”, północnej stronie ekliptyki, podczas gdy Strzelec ma po tej stronie jedynie głowę. Taki układ symbolizuje, oczywiście, wznoszenie się, postęp dokonujący się przy przechodzeniu od Strzelca do Wężownika. Co się zaś tyczy Skorpiona, to właściwie należałoby go zdegradować do roli uzupełnienia Wężownika, który rękami poskramiałby Węża, a nogami deptał Skorpiona. Inaczej mówiąc, pracowałby z tajemnymi energiami, umożliwiającymi człowiekowi transformację.

 

W tym kontekście gwiazdozbiór Strzelca, jako etap poprzedni, pokazuje nieprzezwyciężony religijny dualizm „tego świata” i „tamtego świata”, ku któremu człowiek jedynie się kieruje w nabożnym „akcie strzelistym”, czego symbolem jest wycelowana gdzieś w siną dal strzała. Nieprzezwyciężony dualizm wyraża również hybryda, jaką jest centaur: ma on część niższą, końską, i wyższą – ludzką.

 

Ale jedna jest po prostu mechanicznie doczepiona do drugiej, tak jak dwie natury w kościelnym dogmacie o dwóch naturach, ludzkiej i boskiej, w Jezusie Chrystusie. W dogmacie stwierdzone zostaje po prostu, że Jezus Chrystus jest i jednym, i drugim – nie ma w tym dogmacie mowy o tym, że natura boska jest rezultatem transformacji natury ludzkiej, ale o tym, że natura boska została dodana do zwykłej, nieprzetransformowanej natury ludzkiej. Natomiast gwiazdozbiór Wężownika pokazuje prawdę na ten temat, którą jest TRANSFORMACJA, duchowa alchemia.

 

A jak się ma do tego centrum galaktyki? Czyż nie tak, że jest ono czymś, ku czemu Strzelec kieruje swój „akt strzelisty”, swoją strzałę? Czyż nie jest ono symbolem Boga? Bo okoliczność, że rysownicy kierowali tę strzałę w serce Skorpiona, wynika po prostu z tego, że nie wiedzieli nic o centrum galaktyki. Ale w takim razie prawdą o Bogu jest to, że nie należy go szukać gdzieś wysoko ponad głową, w „niebie”, ale w głębi, która leży u podstawy – Wężownik opiera na nim (na centrum galaktyki) swoją stopę. A ta głębia jest ciemna, zgodnie z tym, że centrum galaktyki jest gigantyczną czarną dziurą, z której żadna wiązka fotonów nie może do nas dotrzeć, gdyż wszystko, co ma jakąś masę, jest w nią wsysane.

 

Centrum galaktyki jest więc Bogiem, którego nikt nigdy nie widział, jak głosi w Prologu Jan Ewangelista. Ale w konsekwencji ten Bóg nie jest światłością. A jeśli Bóg jest światłością, to w takim razie Czarna Dziura w centrum galaktyki jest Boginią.

 

Astronomicznie sprawa jest dość prosta i jednoznaczna. Naszą wielką lokalną światłością jest Słońce, wokół której krąży Ziemia i inne planety. Ale samo Słońce wraz z innymi gwiazdami naszej galaktyki, zwanej Drogą Mleczną, kręci się wokół Czarnej Dziury w centrum galaktyki. W stosunku do Układu Słonecznego nasza galaktyka jest poziomem „meta”.

 

W przełożeniu na symbolikę astrologiczną znaczyłoby to mniej więcej tyle: skoro Słońce jest symbolem ludzkiej jaźni, to centrum galaktyki musi być w stosunku do niej METAJAŹNIĄ. Transformacja duchowa zmierza do tego, by naszą zwykłą jaźń rozszerzyć do rozmiarów meta jaźni, która można utożsamiać z Bogiem. Albo… z Boginią.

 

Skoro zaś to ja o tym piszę, więc zobaczmy, co mówi na ten temat mój własny horoskop. Centrum galaktyki jest w nim w VIII domu, w pozycji 26°06’00” Strzelca. Obok niej jest … Czarny Księżyc, czyli Lilit (29°23’29” Strzelca). Centrum galaktyki tworzy septyl z Punktem Zachodnim (4°39’13” Skorpiona). Obok Punktu Zachodniego jest … centaur Chiron (7°58’48” Skorpiona), w septylu do Lilit:

 

Centrum galaktyki – 360° x 1/7 = 4°40’17 Skorpiona (≈ West Point);

Lilit – 360° x 1/7 = 7°57’56 Skorpiona (≈ Chiron).

 

Równoległość obu septyli pozwala poniekąd mówić o jednym z nich na podstawie drugiego. Chiron, jak wiadomo, ma dość ekscentryczną orbitę, która sprawia, że kursuje on pomiędzy Saturnem a Uranem, a ogólniej – między poziomem społecznym (egzoterycznym) a duchowym (egzoterycznym). Jego usytuowanie w pobliżu mojego Punktu Zachodniego pokazuje, że jest tu wychylony w stronę sfery egzoterycznej, społecznej.

 

Septyl pomiędzy Punktem Zachodnim a centrum galaktyki zawiera informację, że z normalnego, społecznego, egzoterycznego punktu widzenia problematyka centrum galaktyki jako symbolu naszej metajaźni jest całkowicie ezoteryczna. Nauczyciel duchowy Chiron przybliża nieco ludzkim wyobrażeniom problematykę Czarnej Dziury w centrum galaktyki jako meta jaźni, głosząc mit o Czarnym Księżycu i demonicznej Lilit jako mocy bardziej pierwotnej w stosunku do późniejszych wariantów tego archetypu, czyli Ewy i Maryi.

 

W Apokalipsie niewiasta rodząca Syna Bożego ma do czynienia z ognistym smokiem, a pod stopami ma Księżyc. Może to jest Czarny Księżyc? Może ten Księżyc to Lilit jako symbol Czarnej Dziury w centrum galaktyki? A niewiasta, która ma go pod stopami, to Wężownik, który opiera stopę na centrum galaktyki? A nastający na nią i na jej dziecko ognisty smok to ten wąż, którego Wężownik trzyma w dłoniach? To właśnie sugeruje mi mój horoskop na temat centrum galaktyki. Co mianowicie? To, że centrum galaktyki trzeba brać w sensie praktycznym – mianowicie w kontekście praktyk duchowych zmierzających do oświecenia.

 

A o wszystkim tym i o wielu jeszcze innych rzeczach piszemy w naszym „Tarocie Apokalipsy”.

 

Równik galaktyki i centrum galaktyki w stosunku do wizerunku gwiazdozbioru Strzelca:

 

Podziel się
oceń
0
0


Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

poniedziałek, 26 czerwca 2017

Licznik odwiedzin:  182 295  

O moim bloogu

Pozdrawiam 

Tarot Apokalipsy

Statystyki

Odwiedziny: 182295

O mnie

Mówią o mnie, że jestem mistrzem.
A ja nie zaprzeczam.

Czy rzeczywiście Światosław to umysłowość tak wzniosla? Skądże, on tylko biegle żongluje starym Heglem, bo żyje z tego rzemiosła.
Tarot Apokalipsy

Kalendarz

« czerwiec »
pn wt śr cz pt sb nd
   01020304
05060708091011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Lubię to